PROSTO – od zera do tytana streetwearu

Historia piekielnie popularnej w Polsce marki PROSTO potrafi dać bardzo dużo do myślenia i bezsprzecznie działa na wyobraźnię osób, które marzą o wystartowaniu swojego własnego interesu. Zaczęło się skrajnie wręcz niepozornie. Raper o pseudonimie Sokół postanowił, że nowy album swojego zespołu będzie dodatkowo promował serią limitowanych koszulek PROSTO, czyli charakterystycznym hasłem, które było bardzo bliskie mu i jego licznym fanom. Koszulek zamówił pięćdziesiąt, ale szybko okazało się, że nakład bezsprzecznie należy zwiększyć – okazało się, że na ubrania jest większy popyt niż na płyty. I w taki właśnie sposób lawina ruszyła – firma Sokoła konsekwentnie rozszerzała dostępny asortyment, a koszulki PROSTO były standardem u wielu młodych mężczyzn, którzy nosili je z dumą, reprezentując tym samym twórczość osoby, którą bardzo cenili i szanowali.

W niecałe dwie dekady później PROSTO jest już absolutnym gigantem krajowego rynku i jest to sukces, który, jak właściciele firmy niejednokrotnie zapewniali, wypracowali wyłącznie dzięki składaniu zamówień w krajowych szwalniach, nie było mowy o zlecaniu czegokolwiek firmom chińskim lub innym tego typu. Co ciekawe, w czasach rozwoju ekskluzywnych poniekąd marek takich jak MISBHV, PROSTO również stara się tworzyć produkty oryginalne pod każdym względem – kroje i wzory zaczynają być coraz bardziej nietypowe i to dążenie do elitarności produktów wiąże się niestety z wzrastającą sukcesywnie tezą, ale na wysokie ceny oczywiście nie ma co narzekać, bo wszyscy narzekający mają z całą pewnością w pamięci wersy Sokoła na ich temat.